Jeszcze 15–20 lat temu ronda były rzadkością na polskich drogach. Jazda po nich wywoływała dreszczyk emocji. Jeśli ktoś mieszkał na wsi lub w małym mieście i nie odwiedzał dużego miasta samochodem, mógł przez całe swoje życie nigdy nie przejechać przez rondo.

Dziś skrzyżowania o ruchu okrężnym spowszedniały, możemy je zobaczyć nawet w małych miastach, a czasami nawet poza miastem na bardziej ruchliwych skrzyżowaniach. Jakie zatem mamy zalety, a jakie wady rond? Z zalet można wymienić większą płynność ruchu. Ronda często powstają w miejscach, gdzie niegdyś istniało ruchliwe tradycyjne skrzyżowanie z bardzo utrudnionym wyjazdem z drogi podporządkowanej.

Ronda zastępują też często sygnalizację na skrzyżowaniach, choć oczywiście na większych z nich sygnalizacja świetlna nadal jest konieczna. Jeśli chodzi o wady, znajdziemy tu spowolnieniu przejazdu drogą główną, szczególnie jeśli znajduje się na niej w niewielkim id stepie kilka rond oraz zjawisko tworzenia rond na siłę, czyli wyodrębniania ich w obrębie dwóch niewiele szerszych od zwykłej szosy.